wtorek, 12 sierpnia 2008

Rasowe psy

Byliśmy niby inni a jednak podobni. Ja nie zdążyłem dać Ci szansy a ty nie zdarzyłaś pokazać, że jesteś warta więcej ni na to wyglądasz. Tak jak ja.
Nigdy tacy jak my nie będą kochani, nikt nigdy nie będzie takich jak my podziwiał. Nikt nie zwróci na nas większej uwagi, zawsze będą na nas patrzeć z politowaniem, widzieć w nas coś gorszego. Możemy szczekać ale to i tak nic nie da, nie usłyszą, zagłuszą, odepchną. Ze możemy wiele, że możemy być ponad to? A kogo to będzie obchodziło. Co po nas zostanie? Wspomnienie? Jakie?
Zegnaj Susan, nigdy nie byliśmy i nie będziemy rasowymi psami.

piątek, 11 lipca 2008

Wróciłem!

Co prawda jakiś czas mnie tu nie było ale jednak pisanie "do nikogo" uzależnia.
W moim życiu zmieniło się trochę, ale te najistotniejsze jeszcze nie zaszły. Może to i lepiej.
Wróciłem do grania w planszówki, powiem nawet, że mnie to zaczęło fascynować wręcz do tego stopnia, że postanowiłem rozkręcić coś na okres wakacji w Piotrkowie. Jak będzie? Czas pokaże. Zdjęć coś ostatnio mało robię ale może jakieś wstawię niedługo.

wtorek, 25 marca 2008

Moja chrześnica, jej brat i takie tam

Nie lubię robić zdjęć ludziom. Ale dzieci to co innego, zawsze łatwiej uchwycić je w fajnej pozie, ewentualnie wystarczy przekupić je telefonem:) A z takich tam? Może uda mi się kiedyś wrócić do Krakowa z przerwy świątecznej bez zalążków depresji;\





niedziela, 9 marca 2008

Supermeni z Centralnej

Nigdy nie wiesz, kiedy będziesz musiał ich wezwać by przezwyciężali trudy najcięższej imprezy.


Potrafią przyczaić się na podłodze, latać a w pewnych okolicznościach mogą robić za Aniołki Charliego.